Wind of change…

Nadszedł ten czas w którym zawiał wiatr zmian… taaak… łezka się w oku kręci, chociaż wiele się nie zmienia!

Przenosiny!
Już oficjalnie w tym tygodniu zapraszam do odwiedzin mojego nowego bloga
www.annaosiak.pl/blog

Nie może tam Ciebie zabraknąć!

Reklamy

Wstawaj! Czyli na dobry początek każdego dnia :)

Uwielbiam muzykę. Głównie klasyczną, jazz, soul, chwilami coś mocniejszego. Ale wszelkie odmiany rapu i hip hopu? Nigdy w życiu. A tu niespodzianka… okazuje się, że choć muza nie moja, to jakie teksty! I jednak wpada w ucho, i chce się podskoczyć, poruszać, chce się żyć! Nawet rano 😉 Aż tak się mi spodobała, że pragnę się podzielić 🙂

WSTAWAJ, MUSIMY SIĘ ZMIERZYĆ ZE ŚWIATEM – WYGRAMY! 🙂

Enjoy:)

Tekst piosenki:

Wstawaj, kolejny dzień zmagań
Wstawaj, kolejny dzień, musisz mu sens nadać
Kawa pomaga, aby serce szybciej zabiło
Wszystko co masz: praca, miłość
To wprawia cię w ruch, sprawia, że znów
Rezygnujesz ze snu, by usunąć pare kół spod nóg
A dziś kolejny egzamin,
A zanim go zdasz będziesz bił się z myślami
Bo na co dzień ciężko znaleźć bodziec
I ciężko iść ścieżką, by żyć z sobą w zgodzie
Bo wiesz co, człowiek potrafi być bestią
A przez to tworzy sobie na Ziemi piekło
Trudno sprawić radość, pokonać słabość
To kolejna z wojen, którą toczę robiąc swoje
Niepokoje, a życie kręci się swoim torem
Dlaczego Bóg akceptuje taką losu kolej?
Wiele osób mówi: „Olej tęskliwe chwile,
Chwytaj, za dużo pytań, za dużo czytasz”
Przecież to moja praca, moja miłość,
Ostrzegam przed tym, żeby nie było.

Ref.
Wstawaj, musimy się zmierzyć ze światem
Nie damy się pokonać,
Wstawaj, musimy się zmierzyć ze światem
Wygramy
Wstawaj, musimy się zmierzyć ze światem
Nie damy się pokonać,
Wstawaj, musimy się zmierzyć ze światem
Wygramy

Trochę empatii, współczucia
Czy żyjemy w świecie które ją wyklucza?
Możemy sobie wmawiać, że tylko siano
Lecz budzimy się rano i tęsknimy za nią
Żyjemy tęsknotą, choć jak dotąd
Tylko od święta, potrafimy być wspólnotą
Gdy sytuacja jest napięta pada blady strach
Ożywają cechy zapomniane tak
Przechodzi agresja, przychodzi refleksja
Tłumy chcą wreszcie odświeżyć umysł
Uśpione dobro, godność, człowieczeństwo
Często zapominamy o nim w pogoni za pensją
Rzadko wychodzimy ponad swą kruchość
Dotychczas głusi, nagle nadstawiamy ucho
Rzucamy wszystko, ruszamy z misją
Słyszymy głos blisko, idziemy za tą intuicją
Ruszamy z miejsca, by się poświęcać
Prawdziwie zwyciężać, czujemy to w sercach
W sumieniach czujemy, stajemy się lepsi
Choć świat przynosi codziennie złe wieści

Wpis bezzdjęciowy miał być, ale coś bym dodała;) Więc odrobina wspomnień z Przystanku Jezus na Woodstocku.

Makijaż ślubny – czyli od rana do rana

Makijaż ślubny to bardzo ważna część wyglądu Panny Młodej. Przede wszystkim musi on być trwały, bo – jak widzicie w tytule – musi się zwykle utrzymać od rana, gdy się przygotowujemy, do następnego rana, gdy kończy się zwykle impreza weselna. Dlatego często porównywany jest wręcz do makijażu fotograficznego.
Sztuką jest zrobić trwały makijaż, który jednocześnie wygląda naturalnie, by oszczędzić sobie i gościom 😉 wyglądu „tapety”. Dlatego myślę, że jeśli nie wiesz zbyt wiele na ten temat, albo rzadko wykonujesz sobie makijaże i nie czujesz się w tym pewnie, lepiej skorzystać z usług dobrej kosmetyczki. Jeśli jednak masz ochotę spróbować swoich możliwości i czujesz się na siłach, możesz przecież nauczyć się wykonywania takiego makijażu i z powodzeniem sobie poradzić 🙂

Trwałość

Aby zapewnić trwałość makijażu ważne jest stosowanie baz (baza pod podkład, baza pod cienie na powieki). To ważne, by makijaż nie spełzł z naszej twarzy podczas wzruszeń w kościele czy też gorącej imprezy weselnej. Ponad to w tym dniu nie ma zwykle czasu na gruntowne poprawki, dlatego trzeba zatroszczyć się o trwałość na samym początku. Pomocne są też spraye- utrwalacze, którymi po wykonaniu całego makijażu spryskuje się twarz.

Taki jak Ty!

Warto pamiętać, że makijaż ślubny musi być dopasowane właśnie do Ciebie. Do Twojego charakteru, sposobu bycia, wyglądu(!). Nie każdemu pasuje wszystko 😉 Dlatego warto nauczyć się najpierw podstawowych informacji o samej sobie: w jakim kształcie jest twoja twarz, jakie kolory (ciepłe czy chłodne) pasują do twojej urody. Jednak na ten temat wiele jest poradników i tutoriali w internecie, więc do nich właśnie Cię odsyłam.
Aby dopasować makijaż i dobrze się w nim czuć warto go wcześniej przećwiczyć – zarówno gdy wykonujesz go sama jak i gdy chodzi o próbny makijaż u kosmetyczki. Wiem, że to dodatkowy koszt, ale może zaoszczędzić wielu nieprzyjemności. Zwłaszcza, gdy na co dzień Panna Młoda się nie maluje i chce wyglądać delikatnie – warto by sama przyzwyczaiła się do swojego „ślubnego” wyglądu i czuła się komfortowo w tym dniu.

Kolory

Najczęściej wybierane kolory do makijaży ślubnych – jak zauważyłam również u moich fotograficznych klientek 😉 – to róże, beże, brązy i fiolety. Rzeczywiście te kolory pięknie się komponują z białą suknią i wyglądają efektownie, jednak polecam rzetelnie sprawdzić jakie kolory pasują do Twojej kolorystyki Twarzy (oczy, włosy, cera). By uniknąć rozczarowań. Ja na przykład swój makijaż miałam w delikatnych odcieniach zieleni – może nie był to top według mody, ale pasował idealnie do moich oczu i kwiatów – o to właśnie chodzi. Właśnie kwiaty mogą też być inspiracją do kolorystyki makijażu – to świetny pomysł i zawsze się sprawdza (ale przypominam by odcienie dopasować do karnacji).

Nie jestem kosmetyczką, tylko fotografem 😉 Dlatego nie będę pisać tu jak robi się sam makijaż, odsyłam Was do filmików i portali kosmetycznych, w których wypowiadają się osoby do tego zdolne – ja nie czuję się upoważniona 🙂 Chciałam jednak zaakcentować jak ważny jest makijaż w dniu ślubu – pomaga ukryć to czego nie lubimy i uwypuklić nasze wdzięki. Podkreśla naszą kobiecość i sprawia, że wyglądamy tego dnia oszałamiająco, jest obowiązkowym wykończeniem naszego wyglądu:) Ślub to nie tylko suknia i fryzura!